Alpy

DROGA NA MONT BLANC

(20.09.2013)

Trzy lata ten szczyt zaprzątał mój umysł i trzeba było wziąć go jakoś sposobem. Sukcesywnie zacząłem kompletować sprzęt, bo to jest wyzwaniem. Kupić dobry sprzęt i sprawdzony, który tam wysoko w sytuacji trudnej pomorze nam przetrwać, brzmi jakoś dziwnie w dzisiejszych czasach, bo wszystko jest dostępne, ale jest z tym problem…

Pierwszy dzień wyprawy to trasa tramwajem do Nid d’Aigle zlokalizowanej na wysokości 2380m i trasa do schroniska Tete Rousse. Droga prosta, lekko pod górę, miejscami kamienista. Pierwszy pot na czole i zadyszka. Noc spędzam na wysokości 3187 m gdzie rozpoczyna się moja aklimatyzacja. Spanie to maks 2h, problemem nie jest miejsce a konkretnie oddech. Gdy chcę odpłynąć w błogi sen to nagle oddechu zaczyna brakować…Następnego dnia wymarsz o 5.oo i stresss, bo droga wiedzie przez kuluar Roling Stones, gdzie można dostać kamieniem wielkości telewizora. Uff… udaje się przejść. Dalej trasa to klasyczna wspinaczka po skałach i przepychanie się między nimi. Kolejny cel to schronisko Gouter (3863m). Odpoczynek, naładowanie moich życiowych akumulatorów (batoniki) i obserwacja innych wspinaczy, a w szczególności francuskich przewodników, którzy zadzierają nosa! Po około1h dalszy marsz, tym razem śnieg, lekko strome podejście po lodowcu…i nagle po około 3h drogi wyłania się On – Mont Blanc.

11 września 2013 roku o godzinie 16.00 następuje atak szczytowy. Decyzja o wejściu na najwyższy szczyt Alp, zapada szybko i jest podyktowana zmieniającym i się niekorzystnie warunkami atmosferycznymi. I tuż przed szczytem na wysokości 4500 n.p.m. następuje kryzys. Nie dam rady dalej iść. Mój organizm zaniemógł. Chyba około 10 minut trwała ta wewnętrzna walka z samym sobą, a temperatura -25C robiła swoje. I nagle gdzieś tam głęboko taka wewnętrzna siła pozwoliła złapać dwa kijki i wejść na samą górę. Krótka chwila na emocje i zdjęcia a tam głęboko takie wewnętrzne spełnienie. Jestem na jego szczycie!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *